Na to pytanie odpowiedź jest możliwa dzięki systemowi ELA, który monitoruje losy absolwentów szkół wyższych od 2016 r. Nową wersję systemu przedstawiono w piątek w resorcie nauki.

„Dzięki systemowi ELA każdy maturzysta może dzisiaj dokonać wyboru nie tylko uczelni, ale także kierunku po którym jego perspektywy rozwoju zawodowego będą największe" - powiedział w piątek wicepremier i minister nauki i szkolnictwa wyższego Jarosław Gowin. 

System ELA monitoruje losy absolwentów szkół wyższych od 2016 roku, a swoim zasięgiem obejmuje dwa ostatnie roczniki - w nowej wersji systemu można śledzić losy absolwentów, którzy ukończyli studia w 2014 i 2015 r. Głównym źródłem przedstawianych w ELI informacji są dane administracyjne pochodzące z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych oraz z systemu POL-on (Zintegrowanego Systemu Informacji o Nauce i Szkolnictwie Wyższym).

"To jest unikalny instrument. Najlepszy w powszechnej opinii ekspertów, najlepszy tego typu instrument do badania losów absolwentów na świecie" - podkreślił Gowin.

Najnowsze wyniki ELI pozwalają się zorientować, jak absolwenci poszczególnych kierunków i uczelni radzą sobie na rynku pracy. Informacje o tym, ile zarabiają i jak długo szukają pracy mogą - według resortu nauki - pomóc przyszłym studentom w wyborze najlepszej drogi życiowej, a nauczycielom – w zawodowym kierunkowaniu uczniów.

Jak wyjaśnił twórca systemu prof. Mikołaj Jasiński z Uniwersytetu Warszawskiego, dzięki systemowi można sprawdzić, ile czasu absolwenci poszczególnych uczelni i kierunków poszukują pracy, ilu mieli pracodawców, jak często zmieniali pracę, jaki procent z nich studiowało dalej po uzyskaniu dyplomu. Dane te można porównać w skali różnych regionów Polski.

Wśród nowych funkcjonalności ELI prof. Jasiński wymieniał m.in. możliwość sprawdzenia dynamiki zarobków i bezrobocia. Nowością jest też możliwość sprawdzenia liczby osób samozatrudnionych.

"Jednym z mitów, które obalamy, jest mit, który istniał kiedyś, że absolwenci masowo podejmują samozatrudnienie. To nieprawda - generalnie to jest kilka procent, aczkolwiek są wyjątki" - mówił prof. Jasiński.

Wśród takich wyjątków wymienił absolwentów studiów stomatologicznych, którzy przeciętnie w ponad 60 proc. w drugim roku po ukończeniu studiów zakładają firmę.