Zima to trudny czas nie tylko dla kierowców, ale i dla samochodu. Dobre warunki jazdy nie zdarzają się często. Dlatego warto zadbać o bezpieczeństwo swoje oraz innych kierowców i pieszych. Sprawdźmy, jak przygotować samochód do zimy, aby zminimalizować ryzyko poślizgu, kłopotów z uruchomieniem pojazdu czy problemów z hamowaniem.

Nie zwlekaj z przygotowaniem samochodu na zimę

W zasadzie co roku można zaobserwować podobny obrazek – kiedy pojawia się pierwszy śnieg, to serwisy z oponami przeżywają istne oblężenie. Kierowcom nagle przypomina się, że warto wymienić opony na zimowe, aby samochód łatwiej się prowadził, miał lepszą przyczepność do podłoża i nie wpadał w poślizg przy hamowaniu. Po co jednak tracić niepotrzebnie czas, jeżeli można to zrobić bez kolejek? W zasadzie już w listopadzie warto rozważyć wymianę opon, ponieważ już wtedy temperatura w ciągu dnia rzadko przekracza 7 stopni Celsjusza. Czekanie na to, czy nadejdą mrozy i sypnie śniegiem nie ma większego sensu. Owszem, ostatnie lata nie rozpieszczają miłośników białej zimy, ale i tak zdarzają się dni z większym mrozem (szczególnie w nocy) oraz opadami śniegu bądź śniegu z deszczem. W takich warunkach opony letnie nie gwarantują bezpieczeństwa i zdecydowanie lepiej sprawdzają się zimówki wykonane z miękkiej mieszanki gumy, a przede wszystkim wyposażone w odpowiednią głębokość i kształt bieżnika. Opony zimowe skuteczniej odprowadzają błoto pośniegowe czy nawet wodę, dobrze też trzymają się zmrożonej nawierzchni, więc zapewniają po prostu bezpieczniejszą jazdę i krótszą drogę hamowania w warunkach zimowych.

Przygotowanie samochodu na zimę nie można jednak ograniczać do wymiany opon. Szczególnej uwagi wymaga także stan instalacji elektrycznej, oświetlenia oraz stan płynów eksploatacyjnych. Pracownicy pomocy drogowej firmy Lidii Budy podkreślają, że w okresie zimowym wzywani są nie tylko z powodu kolizji, ale również unieruchomionych pojazdów wskutek rozładowanego akumulatora albo zamarzniętych płynów.

Masz problem z odpaleniem w mroźny poranek? Sprawdź akumulator

O istnieniu akumulatora oraz instalacji elektrycznej wielu kierowców przekonuje się dopiero wtedy, gdy nie może odpalić silnika po wyjątkowo mroźnej nocy. Niestety, nie zawsze na desce rozdzielczej widać, że akumulator nie działa w pełni prawidłowo. Dlatego jeszcze przed nadejściem pierwszych mrozów warto zerknąć na jego stan. Nie trzeba tego robić samodzielnie – wystarczy podjechać do mechanika czy na stację diagnostyczną. Zajmie to dosłownie chwilę, a pozwoli uniknąć naprawdę dużych problemów. Znaczenie ma szczególnie efektywność ładowania akumulatora, ale i poziom elektrolitu. Konieczne też okazuje się przyjrzenie, czy wszystkie styki są poprawnie zamocowane, a także czy nie zaśniedziały. Ponadto lepiej nie pomijać sprawdzenia stanu przewodów dostarczających prąd do alternatora i układu zasilania. Nie ma sensu ryzykować nagłym unieruchomieniem samochodu w trakcie jazdy. Warto przy tym pamiętać, że po kilku latach użytkowania akumulator powinien zostać wymieniony, a kable dokładnie wyczyszczone.

Pamiętaj o płynach eksploatacyjnych

W codziennym zabieganiu łatwo zapomnieć o tym, jak ważne jest odpowiednie przygotowanie samochodu do zimy, a to przecież kluczowa sprawa. Dla własnego bezpieczeństw