Polscy kierowcy narzekają na stan dróg i trudno się temu dziwić. To nie tylko kwestia obniżonego komfortu jazdy, ale przede wszystkim większe prawdopodobieństwo pojawienia się usterek. Wszelkie nierówności przyspieszają zużycie podzespołów, a dotyczy to zwłaszcza układu zawieszenia i układu kierowniczego. Zobacz zatem, jak kiepska jakość dróg wpływa na przekładnię kierowniczą.

Sprawny układ kierowniczy to podstawa

Chyba nie trzeba nikomu tłumaczyć, dlaczego bezpieczeństwo jazdy zależy od poprawnego funkcjonowania układu kierowniczego. Niestety, ale polskie trasy nie są łaskawe dla poruszających się po nich samochodów. Co chwilę pojawiają się dziury, szczególnie po okresie zimowym. Kierowcy parkujący w miastach narzekają na bardzo wysokie krawężniki. Normą są też progi zwalniające, a pokonywanie przejazdów kolejowych zazwyczaj przypomina drogę przez mękę. W efekcie dochodzi do awarii przekładni kierowniczej odpowiadającej za prawidłowe przełożenia kinematyczne i dynamiczne, a także za sprawność mechanizmu kierowniczego. Innymi słowy, trudno prowadzić samochód, jeżeli przekładnia kierownicza nie pracuje optymalnie.

Co więcej, nie tylko kiepska jakość dróg w naszym kraju, ale i niezrozumiałe oszczędności producentów samochodów skutkują problemami. Okazuje się, że ogromne kłopoty mieli właściciele Opla Corsy C, ponieważ sam projekt mechanizmu przekładni był wadliwy. Jednak w innych modelach też widać pewne dyletanctwo producentów, którzy decydowali się na zastosowanie niezbyt trwałych rozwiązań w zakresie układu kierowniczego i oczywiście zupełnie niedostosowane do trudniejszych warunków eksploatacyjnych. W teorii przekładnia kierownicza powinna wytrzymać w dobrym stanie na co najmniej 100 tys. km jazdy. W praktyce do warsztatów samochodowych trafiają auta z awariami przekładni po przejechaniu niespełna 40 tys. km. Wiele na ten temat mają do powiedzenia fachowcy z firmy Auto Korbas z Wysogotowa koło Poznania. Do ich warsztatu często przyjeżdżają właściciele całkiem nowych samochodów, które coraz gorzej się prowadzi z powodu luzu w przekładni kierowniczej.

Dlaczego dochodzi do zużycia przekładni kierowniczej?

Wiadomo, że każdy element samochodu zużywa się systematycznie. Przekładnia kierownicza jest natomiast wyjątkowo narażona na przeciążenia uderzeniowe z powodu występowania różnego typu nierówności na drodze. Jak już wspomniano wcześniej, winne są zarówno wysokie krawężniki, jak i dziury w nawierzchni czy progi zwalniające. Szczególnie niebezpieczne okazuje się najechanie na jakąś nierówność z jednoczesnym skrętem kół. Nie ma znaczenia prędkość, ponieważ nawet bardzo delikatne wjeżdżanie na krawężnik i tak powoduje duże obciążenia.
Warto też pamiętać, że niekorzystnie na przekładnię kierowniczą działa częste kręcenie kołami w miejscu, ale i założenie zbyt dużych felg w stosunku do profilu opony. W tym drugim przypadku opony mają problem z optymalnym tłumieniem przeciążeń uderzeniowych.

Jakie elementy psują się najczęściej i czy można temu zapobiegać?

Czasami zdarza się wybicie drążka kierowniczego, co nie wymaga dużego nakładu pracy ani też nie generuje wysokich kosztów, aby usterkę usunąć. Podobnie jest z poluźnionym łącznikiem stabilizatora. Jeżeli pojawiają się luzy, to zazwyczaj powodem okazuje się wytarcie części zębnika oraz współpracującej z nim zębatki w przekładni kierowniczej zębatkowej (zwanej potocznie maglownicą), która często jest stosowana w samochodach. Luzy mogą też wynikać z wyrobionych tulei prowadzących listwę wewnątrz obudowy, a także z powodu zastosowania większych felg niż takich, jakie sugeruje producent samochodu.

W wielu przypadkach problemy wynikają z nieszczelności przekładni z powodu korozji albo uszkodzenia uszczelniaczy. W przypadku pojawienia się wycieków z przewodów ciśnieniowych w zasadzie nie ma konieczności demontażu przekładni. Na pewno warto jednak pamiętać, że bardzo niebezpieczne są duże wycieki z okolic układu kierowniczego, które mogą oznaczać nieszczelności wspomagania przekładni. W takiej sytuacji może dojść do zatarcia pompy wspomagania.

Niektóre usterki przekładni kierowniczej właściciele samochodów mają niejako na własne życzenie. Uważać należy przy zakupie auta, aby raczej unikać modeli z listwą maglownicy wykonaną z niezbyt trwałego materiału albo z błędem wykonawczym. Listwa w takim przypadku będzie szybko korodować i zacznie wyciekać olej spod uszczelniaczy.

Znaczenie ma również szczelność osłon gumowych. Koszt samych osłon jest niewielki, więc lepiej kontrolować regularnie ich stan. Wydatki spowodowane pęknięciem gumy są już znacznie większe, ponieważ na listwę i obudowę łatwo w takiej sytuacji przenika wilgoć oraz brud drogowy.

Mała przestroga również dla zwolenników tuningu – wielkie, szerokie i niskoprofilowe koła to wręcz zabójstwo dla przekładni kierowniczych zębatych, szczególnie gdy samochód jest wyposażony w obniżone sprężyny i sztywniejsze amortyzatory.

Jakie objawy zwiastują zużycie przekładni kierowniczej?

Przede wszystkim należy zwrócić uwagę na luzy w przekładni odczuwalne w kole kierownicy. Niestety, one nigdy nie pojawiają się nagle, więc łatwo przegapić, że panowanie nad prowadzeniem samochodu stało się trudniejsze. Jeżeli coś pogarsza się stopniowo, to po prostu może umknąć uwadze. Dlatego też wielu kierowców nie dostrzega kłopotu zbyt szybko. Jednak, gdy odczuwa się problem z utrzymaniem kierunku jazdy, to koniecznie trzeba podjechać do odpowiedniego warsztatu samochodowego – najlepiej takiego, który specjalizuje się w regeneracji przekładni kierowniczych.

Oprócz luzów są też inne sygnały, że coś niedobrego dzieje się z przekładnią. Niepokój powinny wzbudzić metaliczne stuki, które pojawiają się w okolicach kół podczas pokonywania jakichś nierówności na drodze albo przy kręceniu kierownica. Należy też zwracać uwagę na wszelkie wycieki z przekładni kierowniczej, a także na zbyt duży ruch jałowy koła kierownicy, jak nie poruszają się koła samochodu.

Wymiana czy regeneracja przekładni kierowniczej?

Niestety, ale wymiana przekładni kierowniczej na nową oznacza wyjątkowo wysokie koszty, dochodzące do co najmniej kilku tysięcy złotych. Rzadko który kierowca może sobie na taki wydatek pozwolić, więc najczęściej wybiera się regenerację, która jest zdecydowanie tańsza. Cena zależy od skali problemu, jednak w wielu przypadkach nie trzeba wysupłać z portfela więcej niż kilkaset złotych. Najlepiej, żeby nie dopuszczać do pojawienia się wycieków, ponieważ samo kasowanie luzów kosztuje mniej.

Podczas naprawy przekładni z reguły czyści się dokładnie wszystkie elementy, a ponadto precyzyjnie szlifuje listwę, montuje nowe tuleje i oczywiście wymienia się uszczelnienia. Bywa i tak, że należy w listwach usunąć wżery oraz uzupełnić ubytki materiału. Czasami do naprawy nadaje się też komora zaworu dystrybucyjnego rozdzielającego wspomaganie. Warto przy tym pamiętać, że demontaż maglownicy oznacza wyciek płynu hydraulicznego, więc jego brak należy też uzupełnić. W niektórych przypadkach niezbędna jest w