Uczniowie z poznańskiej samochodówki budują samochód zasilany energią elektryczną. Pojazd nie powstaje z myślą o dalekich trasach. Znaleziono dla niego inne przeznaczenie.

Maszynę z pomocą nauczycieli projektuje i buduje młodzież ucząca się w Zespole Szkół Samochodowych przy ulicy Zamenhoffa w Poznaniu. Pomoże ona w prowadzeniu zajęć i będzie stanowić wartościową pomoc dydaktyczną. Dzięki niej będzie można skuteczniej poznawać tajniki działania aut elektrycznych w zakresie obsługi, naprawy oraz diagnostyki. To reakcja na zmiany zachodzące na rynku motoryzacyjnym.

Tesla wskazał kierunek

Pojazdów zasilanych elektrycznością będzie przybywać. Siłą rzeczy mają one inną specyfikę niż te napędzane spalinowo. To istotne wyzwanie również dla mechaników i serwisantów. Perspektywy dla samochodów na prąd wydają się bardzo szerokie, co widać na przykładzie z USA. Stworzony przez Elona Muska koncern Tesla Motors od początku oferuje nabywcom auta ładowane z sieci. Ostatnio specjalne ładowarki z logo Tesli pojawiły się również w Polsce. Eksperci przewidują, że prawdziwa rewolucja w tym segmencie rozpocznie się dopiero wtedy, gdy elektryczne samochody zaczną wytwarzać również europejskie koncerny.

Poznańska samochodówka współpracuje z innymi podmiotami w ramach projektu "Learning e-Mobility Plus". Jest on częścią programu Erasmus+.  Biorą w nim udział szkoły, izby rzemieślnicze oraz uczelnie wyższe z Niemiec, Polski i Włoch. Autem bazowym przy pracach nad elektrycznym pojazdem jest wiekowa już Toyota Starlet.